Forum TOOL Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Siedem etapów w życiu fana Muzyki

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum TOOL Strona Główna -> » Dyskusje okołomuzyczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
the patient
Part of Tool



Dołączył: 01 Mar 2006
Posty: 6510
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Silent hill

PostWysłany: Pon Maj 29, 2006 10:59 am Temat postu: Siedem etapów w życiu fana Muzyki

Tekst jest długi (ale moim zdaniem interesujący, zabawny i przede wszystkim chyba dość trafnie ilustrujący zjawisko). Autorem pierwotnego pomysłu jest David Hurwitz, który pisał o fanach muzyki poważnej; artykuł "uprogresowił" Rob DaLuca.

Etap 1: Odkrycie
Usłyszałeś "Fragile" Yes w liceum. "Roundabout" wpada Ci w ucho od pierwszego dźwięku gitary Steve'a Howe. Nim skończył się "Heart of the Sunrise" jesteś wyczerpany tym najbardziej magicznym na tę chwilę doświadczeniem muzycznym w Twoim życiu. Potem dowiadujesz się, że Yes gra "Rocka Progresywnego" a inne zespoły uważane za reprezentantów tego gatunku to King Crimson, Jethro Tull, Emerson, Lake & Palmer i Genesis. (I jesteś zszokowany informacją, że Peter Gabriel był kiedyś członkiem Genesis!) To jest zdecydowanie najwspanialszy okres Twojego życia - świat wydaje się być wypełniony niemal nieskończoną ilością klasycznych dzieł czekających na to byś ich wysłuchał. Jedynym ograniczeniem Twojego entuzjazmu jest Twój portfel ale robisz wszystko, by kupić jak najwięcej płyt tak szybko jak to tylko możliwe.

Etap 2: Fanatyzm
Zasmakowałeś już brzmienia różnych wykonawców i znalazłeś jednego lub dwóch, których dokonania artystyczne są bezdyskusyjnie najlepsze. Możesz wskazać najdrobniejsze różnice między dwudziestoma wersjami "Easy Money", które zgromadziłeś kupując całą serię King Crimson Collectors' Club. Masz Yesshows, Yessongs, 90125 Live, Keys to Ascension 1, Keys to Ascension 2, House of Yes, bonusowe płyty Masterworks Tour i ponad 100 różnych innych wydań koncertów Yes. Zaczynasz szukać demówek, empetrójek z niewydanym materiałem, unikatowej taśmy z utworem "100 Bottles of Beer on the Wall" nagranym w autobusie przez pijanego Chrisa Squire'a podczas trasy w 1977 roku... wszystkiego, co jest związane z Yes, a co jesteś w stanie dostać w swoje ręce. Kolekcjonujesz wszystkie solowe albumy członków Yes, Genesis itd. MUSZISZ mieć WSZYSTKO związane z Twoimi ulubionymi zespołami. Dwadzieścia razy dziennie sprawdzasz na internetowych aukcjach czy ktoś nie chce czasem sprzedać czegoś, czego jeszcze nie masz. I uśmiechasz się z politowaniem gdy rodzina i przyjaciele zadają Ci całkiem logiczne pytanie: 'Po co Ci 55 różnych wersji "Roundabout"?' Głupi ludzie!

Etap 3: Ekspansja
Facet ze sklepu płytowego zauważa, że wciąż kupujesz płyty Genesis i mówi 'hej, posłuchaj Marillionu, grają jak Genesis'. Łapiesz nowego bakcyla i kupujesz wszystkie albumy Marillionu z drugiej ręki. Następnie dociera do Ciebie, że to są tylko stare, jednopłytowe wydania i zaczynasz kupować wszystkie remasterowane podwójne płyty z bonusami. Kupujesz też wszystkie solowe albumy Fisha. A także oficjalne bootlegi wydane przez Marillion i Fisha, tyle że nie możesz nigdzie znaleźć rzadko spotykanego "Yin & Yang vol.26". Przez następnych kilka miesięcy ten sam facet ze sklepu płytowego mówi Ci, że IQ, Arena, Pendragon, Citizen Cain, Galahad i The Watch też grają jak Genesis... Jesteś taki szczęśliwy, że odkryłeś tyle zespołów, które grają jak Genesis!!!

Etap 4: Nostalgia
To jest faza przejściowa. Nastaje przerażający moment, gdy czujesz, że już wszystko słyszałeś. Zebrałeś wszystkie dzieła "Wielkiej Piątki", nawet te, które inni mają w głębokim poważaniu, jak na przykład "We Can't Dance", "Open Your Eyes" czy "Love Beach"... na SACD, płytach, kasetach, winylu i ośmiośladzie. Facet ze sklepu płytowego nie ma już nic do zaproponowania. Dotarłeś do tego strasznego punktu, gdy "Nie Zostało Już Nic Progresywnego Do Posłuchania". Brakuje Ci dreszczyku związanego z odkrywaniem, tego zachwytu każdym dźwiękiem kolejnego dzieła, gdy słyszałeś je po raz pierwszy.

Etap 5: Krucjata
Na szczęście, wybawienie jest w zasięgu ręki - dziesiątki stron internetowych poświęconych Rockowi Progresywnemu. Dowiadujesz się, że jest mnóstwo niezależnych wytwórni wyspecjalizowanych we wszelkich rodzajach progresywnych podgatunków, które możesz odkryć. Są dwa główne niebezpieczeństwa związane z tym etapem. Po pierwsze, zagrożone jest Twoje zdrowie - zamawiasz tyle płyt z Laser's Edge, Wayside Music, Greg Walkera i Big Balloon, że żywisz się wyłącznie zupkami z papierka. Poza tym, Twoje palce są zbite na krwawą miazgę od przybijania do wszystkich wolnych ścian w domu półek na płyty zdolnych pomieścić Twoją rosnącą kolekcję. Drugim niebezpieczeństwem jest tendencja do formułowania wyolbrzymionych opinii na temat muzyki, która wcale nie jest tak bardzo szczególna czy interesująca tylko dlatego, że trudno do niej dotrzeć. Ludzie zaczynają dziwnie na Ciebie patrzeć gdy usilnie próbujesz przekonać ich, że Gracious to najlepszy brytyjski reprezentant rocka symfonicznego a Rick Wakeman to pikuś w porównaniu do klawiszowca Quaterna Requiem. Ten etap może ciągnąć się latami przy dosłownie tysiącach płyt przechodzących przez Twoje ręce w niekończącej się krucjacie mającej na celu dotarcie do Świętego Grala Rocka Progresywnego: Gnosis "15" o którym nikt jeszcze nic nie słyszał. Jeśli dotarłeś do punktu, w którym Twoja niekwestionowana "Wielka Piątka" to Pentwater, Aka Moon, Groovector, The Red Masque i Magma ("ta argentyńska oczywiście!"), to posunąłeś się za daleko i najwyższy czas przejść do etapu szóstego. Niektórzy mogą tu odczuwać potrzebę zorganizowania międzynarodowego festiwalu promującego muzykę, którą odkrywali. Jeśli dotyczy to Ciebie, jak najszybciej zgłoś się do najbliższego szpitala psychiatrycznego.

Etap 6: Odnowa
Pewnego dnia, podczas pierwszego od ośmiu lat golenia, Twój wzrok pada na część Twojej kolekcji z literą "Y", która znajduje się nad umywalką zamiast lustra. Wyciągasz niesłuchany od lat album "Fragile". Podczas słuchania tego klasyka, tak żeby przypomnieć sobie stare dzieje, zaskakuje Cię myśl, że to jest naprawdę lepsze od wszystkich nieznanych zespołów, które ostatnio składają się na Twoją muzyczną dietę. Odszukujesz więc stare Genesis, King Crimson, Jethro Tull, Gentle Giant, PFM, Banco, Emerson, Lake & Palmer, Camel i Van Der Graaf Generator. Czujesz się, jakbyś słyszał to wszystko po raz pierwszy - jakże świeżo i wspaniale grają! Zakochujesz się ponownie w Wielkich Klasykach i zdajesz sobie sprawę, że Muzyka się nie zestarzała. (No, może ELP troszeczkę, ale wciąż jesteś w stanie słuchać ich z uznaniem). Nic dziwnego, że na Progressive Ears jest 750 wątków poświęconych tym zespołom!

Etap 7: Dojrzałość
Jeśli masz szczęście, docierasz do tego etapu. Zdajesz sobie sprawę, że nie ma sensu mieć 50 płyt z Kraju Basków, z których 46 nigdy nie słuchasz, jeśli możesz mieć po prostu 20, z których nie słuchasz jedynie 16. Cały zestaw oficjalnych bootlegów Marillionu, rzadkie jugosłowiańskie wydanie "The Snow Goose", 20-30 składanek z festiwali, sześć różnych remasterów "Red", hołubione 50 płyt "Historic Edition" Klausa Schulze i dosłownie dziesiątki płyt, o których nie pamiętasz nic z wyjątkiem tego, że wszystkie brzmiały jak Genesis - to wszystko trafia na internetową aukcję, aby powrócić do obiegu i zasilić półki kolejnego pokolenia kolekcjonerów Muzyki Progresywnej. A Ty? Cóż... wciąż kupujesz nowe płyty, ale starannie je wybierasz i znajdujesz czas aby należycie nacieszyć się brzmieniem klasyków na sprzęcie wartym 200.000 złotych, który kupiłeś za pieniądze z wystawionych na aukcję płyt.

Na którym etapie jesteś? zapraszam do dyskusji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Scarlett
Sahasrara



Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 3255
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon Maj 29, 2006 12:01 pm Temat postu:

ojej musiałabym się zastanowić bo ja taka wylewna nie jestem żeby się zastanawiać nad swoją muzyczną egzystencją Cool Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nothing
Part of Tool



Dołączył: 06 Kwi 2006
Posty: 7351
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon Maj 29, 2006 12:25 pm Temat postu:

do mnie mi to nie pasuje, ale jakies prawidlowosci da sie potwierdzić w zyciu z tego textu......

(akurat prog-rock jest pelen epigonow wiec napisanie tego schematu bylo dosc latwe mysle dla tego gatunku Wink )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zaratustra
+Przyjaciel



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Nowa Ruda

PostWysłany: Pon Maj 29, 2006 6:32 pm Temat postu:

Nie jestem absolutnie na żadnym etapie. Tekst jest badziewny. Nie od dzisiaj różnie sie od motłochu, może to jest powodem tej krytycznej oceny... To wszystko.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
the patient
Part of Tool



Dołączył: 01 Mar 2006
Posty: 6510
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Silent hill

PostWysłany: Wto Cze 13, 2006 11:15 am Temat postu:

ja chyba jestem etap znudzenia muzyką.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nothing
Part of Tool



Dołączył: 06 Kwi 2006
Posty: 7351
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto Cze 13, 2006 11:18 am Temat postu:

the patient napisał:
ja chyba jestem etap znudzenia muzyką.



o to przykre, radze poszerzyc horyzonty, bo znudzenie moze oznaczac potrzebe szukania nowych zrodel inspiracji muzycznych Twisted Evil Rolling Eyes Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
the patient
Part of Tool



Dołączył: 01 Mar 2006
Posty: 6510
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Silent hill

PostWysłany: Wto Cze 13, 2006 11:19 am Temat postu:

szukam szukam ale szubko się mi to co znajde nudzi, kryzys w słuchaniu muzyki...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zaratustra
+Przyjaciel



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Nowa Ruda

PostWysłany: Wto Cze 13, 2006 11:25 am Temat postu:

Jedna ciekawa rzecz zauważyłem, odnośnie siebie, i, jak myślę, innych: źle jest przyzwyczajac się do "czadu", inaczej "patosu". Nie chodzi mi tu o sam ciężar muzyki, co raczej o "ptenty", ja np. bez przerwy kiedys słuchając muzyki skupiałem się, np. na solówce One Metalliki, końcówce Guerilla Radio RATm, itd. itd., ale to jest ZŁE. Póxniej szuka sie gdzies tego "patosu", i nie chce sie słuchać całej muzyki- klasyka, jazz, blues czy jakaś dobra elektronika to juz w ogole tragedia. Dlatego lepiej przywyknac do calych albumow, i sluchac ich duzo- w calosci, podlaczyc sluchawki do komputera, polozyc sie w lozku, i sluchac do 3 ranoconajmniej, sluchac, sluchac- tak, zeby jak najwiecej zapamietac. Jesli wybierzemy dobre zespoly- spodoba nam sie "odkrywanie" potencjalu muzyki, zaczniemy rozumiec zachwyty innych, i dstrzegac, jak bardzo plytko patrzylismy na muzyke przedtem. Dletego, cierpliwy pacjenicie, radze ci podejsc do muzyki nie jak do "wypelniacza" czasu, a raczej jak do normalnych czynnosci, jak jedzenie, picie, spanie, itd. Strata czasu? Wręcz przeciwnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nothing
Part of Tool



Dołączył: 06 Kwi 2006
Posty: 7351
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto Cze 13, 2006 11:25 am Temat postu:

the patient napisał:
szukam szukam ale szubko się mi to co znajde nudzi, kryzys w słuchaniu muzyki...


ja mam odwrotnie, codziennie cos spotykam co mnie masakruje .....ostatnio kapelka co sie nazywa Arrow

EXPLOSIONS IN THE SKY


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum TOOL Strona Główna -> » Dyskusje okołomuzyczne Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin